






















Na wstępie tylko jedna uwaga. Opis ten rozpoczyna serię krótkich wycieczek z przełęczy. Wycieczki te są typową propozycją na niepogodę. Na prezentowane tutaj szlaki radzę wybrać się popołudniu, kiedy słońce świeci już mocno z zachodu, gdyż wtedy mamy szansę zrobić ciekawe zdjęcia masywu Pale.
Nasz krótki rekonesans na Passo Valles rozpoczynamy od przywitania z jej gospodarzem, wspaniałym bernardynem ‹na samej górze›, który towarzyszył nam prawie w całej drugiej części wycieczki na południowym szlaku.


Właściwym celem naszej wycieczki po mocnych porannych deszczach, miała być północna strona przełęczy i bardzo ciekawie położony wierzchołek Col Margherita ‹2550m›. Szczyt ten położony jest nad przełęczą Pellegrino i przy dobrej pogodzie, szczególnie popołudniu pozwala zobaczyć całą południową stronę Marmolady.

Zatem ruszamy z przełęczy szlakiem nr-658 na północ. W okolicy schroniska Rif. Laresei ‹2250m› widzimy już, że z widoków na Marmoladę nic nie będzie. Cała północna strona Dolomitów tonie w ciemnych chmurach. Tak samo jest na zachodzie. Tylko na wschodzie na krótkie chwile ukazuje się potężna Civetta. Jedynym ratunkiem na jakieś ciekawe zdjęcia może być południe i znajdujący się tam wspaniały masyw Pale di San Martino ‹powyżej›.


Szybki rzut oka na mapę i natychmiastowa decyzja. Rezygnujemy z północy i wracamy na Passo Valles. Może południowa strona przełęczy będzie bardziej łaskawa.

W drodze powrotnej bacznie śledzimy potężne chmury zbierające się nad masywem Pale ‹powyżej›.


Ponieważ w górach zachowujemy się dość cicho i nawet rozmowy prowadzimy niezbyt głośne, nie mamy żadnego problemu z usłyszeniem charakterystycznego świstu świstaka. Ale gdzie one są? Idąc z przełęczy nie zauważyliśmy ich wcześniej.

Są - najpierw oczywiście widzimy jednego na czatach. Po chwili jest i drugi. Domyślamy się, że jest tutaj tylko ta jedna para ‹powyżej›. Jest to bardzo blisko przełęczy na małym zakolu drogi, którą prowadzi pierwszy odcinek szlaku. Dlatego wszystkim idącym z przełęczy radzę iść bardzo cicho, gdyż jak widać świstaki są wyczulone na tych, co idą właśnie z tamtej strony. O wiele łatwiej jest podejść do nich i zrobić zdjęcie w drodze powrotnej. Proszę oczywiście nie zbliżać się do widocznej na zdjęciu nory - może tam będzie już cała świstacza rodzinka!


Z Passo Valles na południe prowadzi szlak nr-751, który jest fragmentem Alta Via delle Dolomiti n. 2. Szlakiem tym idziemy na przełęcz Forc. di Venegia o Caladora ‹2217m›. Z przełęczy widzimy całą zachodnią stronę masywu Pale di San Martino, niestety nadal zakrytą chmurami ‹poniżej›.

Idziemy ścieżką na wschód w stronę małego wierzchołka Cima Caladora, szukając dobrego punktu obserwacyjnego. Tam postanawiamy trochę poczekać.


|
|
Nasze oczekiwanie na poprawę pogody przynosi efekty. Co prawda na krótko, ale to wystarczy do zrobienia kilku zdjęć. Wschodni skraj masywu Pale to przede wszystkim Cima della Vezzana ‹3192m› - najwyższy szczyt całego Pale ‹obok›. To zachodnia ściana tego szczytu, która wznosi się ponad 1200m nad dnem doliny. |


|
Jest również ten drugi, co prawda nieco niższy, ale równie piękny. Cimon della Pala ‹3184›, który jest znanym symbolem całego Pale. |
|




O tym jak te dwa wspaniałe szczyty prezentują się razem, można się przekonać na dużej panoramie.
Podpowiem jeszcze, że widoczna pod szczytami dolina jest opisana w serwisie pod nazwą Dolina Marzeń. Informacji, galerii i pięknej panoramy proszę szukać w dziale Fotografia.


Mam nadzieję, że ten krótki opis i zdjęcia przekonają wszystkich, iż przełęcze w Dolomitach to nie tylko miejsca gdzie można zostawić auto idąc na kilka dni w góry. Przełęcze to również miejsca na krótkie przed- lub popołudniowe wycieczki, szczególnie na nie-pogodę.


Szlaki rejonu Passo Valles są na mapach: Tabacco nr-06, 015 i 022.
