panorama Ganku Pale
Ganek Pale di San Martino - to 8km najbardziej niezwykłego widoku, jaki można zobaczyć w Dolomitach. Zapraszam na krótką wycieczkę do miejsca, z którego można obejrzeć tą całą, niczym niezasłoniętą fantastyczną grań.
 

Na wstępie proponuję nową galerię, w której są wszystkie panoramy masywu Pale di San Martino. Ponieważ galeria jest opisana, nie ma problemu z odnalezieniem panoram Ganku Pale.

Masyw Pale miałem szczęście fotografować już kilka razy. Ale dotychczas nie udało mi się jeszcze zrobić panoramy całej południowo-zachodniej grani. Pierwsza, pochmurna panorama Ganku nie zawiera skrajnego, najbardziej wysuniętego na północny-zachód szczytu, czyli Cimon della Pala.

Udało mi się w końcu ten szczyt sfotografować i jest na tych panoramach, jakie zrobiłem z rejonu Passo Rolle. Niestety nie widać na nich reszty grani, jaka biegnie od Cimon della Pala na południe.

Na kolejnej panoramie, którą nazwałem płonące góry, tym razem nie ma położonego najbardziej na południe wierzchołka Sass Maor.

Czy tym razem uda się sfotografować Ganek Pale? Cel wycieczki wybraliśmy dobrze. To niewielki Cima Tegnola ‹2235m›, do którego prowadzi ścieżka od schroniska Tognola. Przy nim jest również górna stacja kolejki linowej. Cel naszej wycieczki, od Ganku Pale oddziela tylko dolina Cosmon, w której znajduje się San Martino di Castrozza. Zatem nic nie powinno mam przesłonić pełnej panoramy.

Na szlak ruszamy z kempingu w San Martino. Kierujemy się w stronę górskiej małej osady: Malga Tognola di Siror. Na drodze towarzyszą nam drogowskazy zamiast numerów szlaków. Jak widać taki tutaj zwyczaj.

Trasa prowadzi wzdłuż górskiego strumienia, pięknym lasem, zatem idzie się bardzo miło. Jedyny problem, to taki, iż muszę się często odwracać. A to, dlatego że oddalamy się od Ganku i nie chciał bym przegapić ciekawego widoku.

Pierwszy ze szczytów Ganku, który możemy oglądać tego dnia to Sass Maor ‹2814m› ‹obok›. Tak jak wszystkie szczyty tutaj jest bardzo charakterystyczny, gdyż z daleka widać najczęściej dwa jego wspaniałe wierzchołki.

Ten niższy z przodu, lekko z prawej - to Cima della Madonna ‹2752m› u stóp, której znajduje się schronisko Velo della Madonna.

Idąc dalej w górę, po krótkiej chwili dostrzegamy kolejne szczyty Ganku. Tym razem ‹poniżej› jest to Cima di Val Roda ‹2791m›, za którą częściowo jest schowany Cima di Ball ‹2802m› - oba na środku zdjęcia.

Natomiast po lewej, jeszcze schowany za drzewami to Pala di San Martino ‹2982m›.

Nie musimy iść daleko, bo już po chwili możemy zobaczyć cały wierzchołek Pala di San Martino w pełnej okazałości ‹obok›.

Jedyne, co nas zaczyna powoli martwić, to wiejący coraz silniej wiatr, który nad szczytami coraz szybciej przegania jedne chmury i bez przerwy nawiewa nowe.

Do góry idziemy kombinacją szlaków nr-368 i nr-352, by następnie wejść na zwykłą drogę prowadzącą do schroniska Tognola. Kiedy jesteśmy już na górnej granicy lasu - możemy po raz pierwszy zobaczyć większą część panoramy Ganku Pale ‹poniżej›. Tutaj mamy okazję, akurat na tle czystego niebieskiego nieba, zobaczyć wierzchołek La Rosetta ‹2743m› dokładnie, pod którym leży San Martino di Castrozza. Podbudowani takim widokiem ruszamy dalej i dość szybko jesteśmy przy Rifugio Tognola.

Niestety! Jak widać na panoramie ‹poniżej›, cały masyw Pale di San Martino przykryły chmury. Równo jak od linijki, od wysokości około 2300m nic się tego dnia już nie pokazało. Niewielkim pocieszeniem było to, że czekając ponad godzinę na poprawę pogody, słyszeliśmy dość dużo świstaków. A one jak na złość, nie chciały podejść bliżej nas - i bliżej aparatu.

Powoli ruszamy na dół. Postanawiamy, jak niepoprawni optymiści iść od schroniska Tognola nartostradą pod kolejką linową. W ten sposób jeszcze przed jakiś czas mamy przed sobą panoramę Ganku Pale - której nie widać! Ale wiemy, że ona tam jest i na pewno tutaj wrócimy, żeby ją sfotografować. Z nartostrady schodzimy na drogę i wracamy szlakiem nr-352, aż do kempingu.


podsumowanie


 

Skoro nie ma obiecanej panoramy, nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do galerii wschody i zachody słońca ‹obok›, w której dziewięć ostatnich zdjęć, to właśnie szczyty Ganku Pale w świetle zachodzącego słońca.

Zapomniałbym napisać o młodym koziołku ‹na samej górze›, który tego dnia nic sobie nie robił z naszej obecności na szlaku.

 

Po jakimś czasie, kiedy wracałem z kolejnego górskiego rekonesansu miałem możliwość zrobić nową panoramę. Jak widać pogoda tym razem była nieco bardziej przychylna. Niestety, nie miałem jednak tyle czasu, żeby powtórzyć całą opisaną powyżej trasę wycieczki. Dlatego ta wersja panoramy powstała z innego miejsca i dużo przesłaniały mi drzewa.

 

Szlaki rejonu San Martino di Castrozza są na mapie: Tabacco nr-022.

Prawa autorskie  © 2006-2012  wdolomitach.pl  Wszelkie prawa zastrzeżone
strona główna