






















Wycieczka wokół Croda da Lago była jedną z pierwszych w Dolomitach, na którą ruszyliśmy z Cortiny d’Ampezzo. To wtedy powstały te stare zdjęcia, jakie są w galerii pory roku. Prezentują one widok gór otaczających to olimpijskie miasto. Nie znajdziemy tam Croda da Lago, a to dlatego, że będąc tam nikt nie zwraca uwagi na mało ciekawą grań, na dodatek przez cały dzień będącą w cieniu.


Nawet malutkie jezioro u podnóża tego szczytu nie jest w stanie przyciągnąć turystów. Zatem, po co tam iść? Odpowiedź jest jedna!

Dla wspaniałych widoków na okolicę. Na południe od szczytu znajduje się szeroka przełęcz Forcella Ambrizzola ‹2277m›. Z tej przełęczy Croda da Lago prezentuje się całkiem inaczej ‹powyżej›.


Ale przede wszystkim po przejściu za przełęcz możemy zobaczyć najpiękniejszy szczyt wschodnich Dolomitów ‹zaznaczam, że jest to moja opinia›. Tym szczytem jest widoczny na zdjęciu Pelmo ‹poniżej›.

Takie są właśnie masywy i szczyty w Dolomitach, tych niezwykłych i jedynych tego typu górach. To właśnie tutaj można spacerować po zielonych łąkach u podnóża tak wspaniałych kolosów.


Pelmo to nie jedyna atrakcja wycieczki w rejon Croda da Lago. Z przełęczy Forc. Ambizzola wracamy na północ szlakiem nr-435.

Po wejściu na kolejną przełęcz Forcella Formin ‹2462m› roztacza się wspaniała panorama na szczyty Tofane ‹powyżej›.


Wycieczkę można podzielić na dwa etapy - mapka tej okolicy znajduje się na dole strony.
Etap I- dojście do przełęczy Forc. Ambrizzola. Możliwości są dwie.
A - Bezpośrednio z Cortiny szlakiem nr-432 do schroniska pod szczytem Croda da Lago, a następnie krótko szlakiem nr-434. Wariant ten szczególnie polecam turystom biwakującym na jednym z kempingów na południu Cortiny.
B - Szlakiem nr-434 ‹wcześniej krótki odcinek ścieżką nie oznakowaną› z dużego parkingu na drodze nr-48, zaraz za dzielnicą Pocol - bezpośrednio u południowego podnóża masywu Tofane.
Etap II- powrót z Forc. Ambrizzola
Najpierw wracamy szlakiem nr-435, aż na sam północny skraj Croda da Lago do miejsca skrzyżowania szlaków. Dalej w zależności od tego skąd zaczynaliśmy wycieczkę.


