Via normale al Civetta
nazwa drogi wspinaczkowej
uwaga!

    ◊   Via normale al Civetta, tzw. „droga normalna” na wierzchołek Civetty nie jest via ferratą, czyli „żelazną ścieżką”. Jest to klasyczna trasa wspinaczkowa i choć jest najłatwiejsza, nie jest wśród turystów popularna.

    ◊   Wynika to przede wszystkim z faktu, iż nie opisują jej żadne przewodniki po ferratach. Wśród nich, głównym wariantem zdobycia i zejścia ze szczytu są dwie poprowadzone tam via ferraty. Kilka podstawowych wariantów zdobycia szczytu jest na stronie z opisem 〈tutaj〉.

    ◊   Opis trasy prowadzącej drogą normalną na Civettę, jest kontynuacją opisu Via ferraty degli Alleghesi, którą w tym dniu weszliśmy na wierzchołek.

opisy Civetty

    ◊   W serwisie są dwa opisy Civetty:
     •  pierwszy 〈tutaj〉 jest w głównym dziale, którym są Dolomity;
         - jest to opis masywu, jakich w Dolomitach jest dość dużo;
         - a krótka wycieczka pod wielką ścianę Civetty pozwala poznać szlaki każdemu, kto planuje wyruszyć z Alleghe;
     •  drugi opis 〈tutaj〉 jest w dziale Ferraty,
         - zawiera podstawowe informacje, niezbędne do zdobycia tego pięknego szczytu, jedną z trzech poprowadzonych tras.

Civetta 〈3220m〉

  ◊   Zanim w Dolomitach zaczęły powstawać pierwsze ferraty, a minęło od tego czasu już ponad sto lat, na każdy z najwyższych i najbardziej znanych szczytów prowadziło szereg dróg wspinaczkowych. Jednim z nich oczywiście jest Civetta 〈powyżej〉.

  ◊   Pierwsze powstały drogi najłatwiejsze, którymi zdobywcy atakowali szczyty. Po pewnym czasie, kiedy zdobyto już wszystkie ściany, piękne filary czy wspaniałe granie, te najłatwiejsze drogi zaczęto wykorzystywać wyłącznie do zejścia. Rozwój masowej turystki sprawił, że przez via normale zaczęli chodzić turyści.


  ◊   Najprostrze technicznie drogi, prowadzą zawsze w miejscach najbardziej dogodnych i łatwo dostępnych. Nie da się poprowadzić via normale na tej 〈tutaj〉 północno-zachodniej ścianie Civetty. Dlatego trasa drogi normalnej prowadzi charakterystyczną skalną ostrogą 〈powyżej〉, która jest po lewej stronie wschodniej ściany.

  ◊   Ponieważ drugą wspaniałą skalną formacją, jaka jest po prawej stronie tej samej ściany 〈powyżej pierwsze zdjęcie na stronie〉 prowadzi Via ferrata degli Alleghesi, całą tą trasę uważam za jedną z najwspanialszych w całych Dolomitach.

Via normale al Civetta

  ◊   Na zdjęciu 〈powyżej〉 cała trasa Via normale al Civetta 〈strzałki〉, od podstawy ściany, aż do samego wierzchołka 〈gwiazdka〉. Na trasie 〈pomarańczowy znaczek〉 znajduje się jedno z bardziej niezwykłych schronisk w Dolomitach, którym jest Rifugio M.V. Torrani 〈2984m〉. Gdyby szukać tatrzańskiego porównania, można by powiedzieć, że to druga Chata pod Rysami, tylko w formie starej, sprzed ostatniego remontu.

  ◊   Od szlaku pod piargami, jakie zalegają pod szczytem, do wierzchołka jest 1040m różnicy wysokości. Tak dużego przewyższenia nie ma nawet na via ferratach, które prowadzą na Marmoladzie. A zaczynając powinniśmy wiedzieć, że schronisko, w którym można się schronić w przypadku pogorszenia się pogody, jest 800m wyżej.

droga normalna w zejściu

  ◊   Górny odcinek via normale 〈powyżej niebieskie strzałki〉, biegnący powyżej Schroniska Torraniego 〈pomarańczowy znaczek〉, to perć wytyczona na kamienistym zboczu, jaką ze szczytu schodzą wszyscy, w tym Ci, którzy na wierzchołek weszli Ferratą Alleghesi.

  ◊   Jak widać nachylenie zbocza nie jest tutaj duże, a ścieżka na dodatek biegnie zakosami. Przejście tego odcinka nie nastręcza żadnych technicznych problemów.


  ◊   Na stronie jest opis Via normale al Civetta w zejściu 〈niebieskie strzałki〉. Pomimo tego, że droga jest bardzo długa, jest dość logicznie poprowadzona. Przeważają na niej wyjątkowo długie odcinki średnio nachylonych płyt, wąskich półek lub niezbyt trudnych i ubezpieczonych skałek. Wszystkie charakterystyczne miejsca, starałem się przedstawić na zdjęciach.

wariant Ferratą Tissi

  ◊   Podstawowym wariantem zdobycia Civetty, jaki prezentują przewodniki po „żelaznych ścieżkach”, to wejście na szczyt Via ferratą degli Alleghesi, a zejście Via ferratą Atillio Tissi. Jedyny problem polega na tym, że patrząc na ten wspaniały szczyt od wschodniej strony 〈powyżej〉, jest to trasa nie logiczna.

  ◊   Wchodząc na wierzchołek od wschodu Ferratą Alleghesi 〈zielone strzałki〉, która zaczyna się na wspaniałym filarze, jaki opada od przed wierzchołka Punta Civetta 〈pomarańczowa gwiazdka〉, powinniśmy zejść na tą samą stronę szczytu, szczególnie że drugą skalną formacją prowadzi Via normale al Civetta 〈niebieski strzałki〉.

  ◊   Niestety, ale bardzo trudna Ferrata Tissi prowadzi po drugiej stronie szczytu. Biegnie ona przeciwległą ścianą szczytu Cima di Tome 〈niebieska gwiazdka〉. Jeżeli wybierzemy ten wariant, i zależy nam na powrót na wschodnią stronę szczytu musimy później obejść cały szczyt przez przełączkę, co zajmuje dodatkowo około 1 godz. 30 min.

stopień trudności

  ◊   Do oceny stopnia trudności nie powinno się stosować klasyfikacji używanej do via ferrat, gdyż będzie to mylące.

  ◊   Polecam tą stronę w Internecie: Vie normali - Civetta, na której można sprawdzić klasyfikację stopnia trudności drogi normalnej na Civecie, sporządzonej przez klasyfikowanego przewodnika górskiego.

  ◊   Podpowiem, że na innej stronie tego samego portalu: Civetta - Ferrata degli Alleghesi, jest podobny wariant trasy, jaki przeszliśmy w tym dniu. Różnica polega na tym, że zaczyna się on w Schronisku A. Sonino al Coldai. My dołożyliśmy do tego jeszcze minimum 3 godz. na podejście z kempingu Civetta w Pozza. A sąsiedzi z południa, jeszcze wydłużyli trasę.

warto poznać drogi normalne

  ◊   Via normale al Civetta to wspaniała okazja by poznać drogi normalne, szczególnie jeżeli planujemy zdobyć Marmoladę, gdzie zejście ze szczytu też prowadzi drogą normalną, a nie ferratą.

  ◊   Część pasjonatów „żelaznych ścieżek”, którzy przed wyprawą na Civettę, przeszła Via ferratę Giovanni Lipella w masywie Tofane, mogła nie zauważyć, że ze szczytu schodzimy właśnie drogą normalną. A jest to również najłatwiejszy sposób na zdobycie tego pięknego szczytu, dostępny dla większości turystów, oczywiście pod warunkiem, że na ostatnim odcinku dość wąskiej grani nie ma już śniegu.

wstęp

◊  Kolor zielony został zarezerwowany do przedstawienia prawidłowej trasy, którą prowadzi ferrata i tak:
     •  strzałki - przedstawiają kierunki, w które idziemy,
     •  linia przerywana - biegnie tak, jak metalowa lina poręczowa do auto asekuracji,
     •  gwiazdki - oznaczają, że na szczyty prowadzą szlaki lub via ferraty.

◊  Z pozostałymi symbolami i kolorami wykorzystanymi w opisie nie powinno być problemu, bo wszystko jest szczegółowo opisane.

Via normale al Civetta
opis w zejściu

  ◊  Ze szczytu Civetty, gdzie spędziliśmy całą godzinę, zaczynamy schodzić około godziny 16-tej. Tak pogodnego, bezchmurnego i upalnego dnia się nie spodziewaliśmy i nie zapowiadał go żaden portal pogodowy. Via ferratę degli Alleghesi przeszliśmy w dobrym czasie 3 godz. 45 min, z jedną przerwą w tym czasie i dość sporą ilością zdjęć.

  ◊  Zejście drogą normalną z wierzchołka do Schroniska Torraniego zajęło nam prawie pół godziny. Małe co nie co na tarasie, to drugie pół godziny. Jak widać czas na takiej wyprawie mija wyjątkowo szybko, proszę o tym pamiętać. Bo podany w większości przewodników czas przejścia Ferraty Alleghesi na 3 godz 30 min, z reguły daje co najmniej 10-cio godzinną wyprawę.

Na krótką chwilę zatrzymujemy się na tarasie Schroniska Torraniego 〈poniżej〉. Tutaj mamy okazję chwilę porozmawiać z dwójką sąsiadów z za południowej granicy, którą widzieliśmy na półce prowadzącej przez wielką ciemną ścianę, tuż za kominem.

na trasie ferraty

Przyznam, że ich wariant drogi podejściowej do Ferraty Alleghesi, aż z kempingu Palafavera bardzo mnie zdziwił, gdyż nigdy go nie brałem pod uwagę.


Od schroniska ruszamy ścieżką wytyczoną na wschodnią stronę, zgodnie z tabliczką 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Pierwszy fragment obu tras, czyli drogi normalnej i dojścia do Ferraty Tissi jest wspólny.


Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉, teraz perć ma już całkiem inny charakter. Nie ma już wielkich głazów, jak pod szczytem. Schodzimy po dość stromych skałach, a w zagłębieniach leży dość dużo drobnego skalnego gruzu.

na trasie ferraty

Cały czas idziemy według znaków farby na skałach. A ponieważ utrzymujemy w miarę stałą odległość, to w zasadzie każdy z nas jest w zasięgu jednego znaku. Choć przyznam, że na całym zejściu było kilka takich miejsc, że od jednego znaku nie było widać następnego i decyzja, w którą stronę iść, nie była taka prosta i oczywista.


Jest już późne popołudnie i na niebie nad szczytami zbierają się malutkie chmurki i co najważniejsze poprawia się nieco widoczność krajobrazu. Na pierwszą małą panoramę 〈poniżej〉 trafia dość daleki Sorapis.

na trasie ferraty

A nieco po lewej i jeszcze dalej, nad całą okolicą góruje strzelisty i postrzępiony wachlarz Cristallo. Jak sobie przypomnę naszą wycieczkę wielką granią przez Cristallo, to w sumie taka pogoda, jaka nam się trafiła dziś, jest chyba wyjątkiem. W większości pogoda nas nie rozpieszczała, że już nie wspomnę załamania pogody, które nas pogoniło na drugą stronę szczytu Croda Rossa di Sesto.


Via normale al Civetta jest drogą długą i spotkamy na niej dużo różnych skalnych formacji. Po pierwszym dość łagodnym odcinku, zaraz poniżej schroniska, dalsza trasa jest dużo bardziej stroma i jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉 prowadzi ciekawymi wąskimi półeczkami.

na trasie ferraty

Zwracam uwagę, że takie odcinki z reguły nie są ubezpieczone, więc wymagają dość dużej uwagi, gdyż nie można się już tutaj wspierać i zabezpieczać dodatkowo poręczówką.


W kilku miejscach na trasie droga normalna zbliża się do wielkich płatów śniegu, na szczęście jednak do nich nie dochodzi 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Jest już również po największych roztopach, w czasie których ze szczytu spada najwięcej gruzu tworzącego piargi, dlatego w czasie całego dnia, były nie więcej niż dwa, trzy przypadki kiedy to niedaleko nas spadały kamienie.


Doszliśmy do ciekawego trawersu 〈poniżej〉, który jest ubezpieczony dość nową poręczówką zawieszoną na bardzo starych skoblach. W zejściu to miejsce nie nastręcza żadnych technicznych problemów, zwłaszcza że jest całkowicie sucho.

na trasie ferraty

Ale w przypadku podejścia, po silnych wcześniejszych opadach deszczu, będzie to miejsce trudne i dość niebezpieczne.


Widoczny wcześniej trawers doprowadza nas do miejsca, gdzie droga normalna prowadzi po bardzo gładkich i stromych płytach 〈poniżej〉. To miejsce jest również ubezpieczone i są tutaj nowe zabezpieczenia.

na trasie ferraty

A na zdjęciu właśnie jeden z naszych południowych sąsiadów, który chyba postanowił w tempie sportowym pobić rekord szybkości schodzenia z Civetty.


A na zdjęciu 〈poniżej〉jedno z bardziej mylących orientacyjnie miejsc na całej via normale, szczególnie przy zejściu. Strzałki wskazują znaki farby. W miejscu, w którym stałem, w pierwszej chwili od razu rzuca się w oczy duży znak na wprost daleko na samej grani. A prowadzi do niego niebezpieczna skalna mokra i skośna półka, przecięta strumieniem 〈błyskawica〉.

na trasie ferraty

Trzeba poświęcić dobrą chwilę by zauważyć, w dole po lewej drugi mało widoczny znak farby. Całkiem inaczej jest, jeżeli ten odcinek przechodzimy do góry. Droga sama się przed nami logicznie układa.


Kolejnym miejscem ważnym z punktu bezpieczeństwa są gładkie strome płyty 〈poniżej〉. Jak widać na zdjęciu zrobionym wyjątkowo z dołu do góry, tym razem na zabezpieczeniach i poręczówce nie można polegać.

na trasie ferraty

Stare zardzewiałe pręty już dawno się poluzowały i są powyrywane ze skały.


Długim stromym zboczem 〈poniżej〉, poprzecinanym szerokimi szczelinami zbliżamy się do końca drogi Via normale al Civetta.

na trasie ferraty

Charakterystyka tego odcinka miejscami przypomina strome i ubezpieczone szlaki, jakie są w masywie Selli. Podpowiem tylko, że niektóre z nich są opisane w serwisie.


Kolejne zdjęcie 〈poniżej〉, to ewidentny przykład, że nawet na drogę normalną wypada zabierać kask. To następna na trasie, bardzo stroma i gładka płyta, która została zabezpieczona poręczówką. Sposób zamocowania tej luźno wiszącej poręczówki wskazuje, że raczej pełni ona tutaj tylko funkcję mini poręczy zabezpieczającej przed poślizgnięciem.

na trasie ferraty

Niestety kotwy mocujące tą poręczówkę są zamontowane dużo za nisko, przez co warunkiem skorzystania z tej liny jest konieczność mocnego pochylenia się i przechodzenia w dość nie naturalnej pozycji. Na dodatek trzeba bardzo uważać by nie zawadzić głową o wystający kant skały 〈błyskawica〉.


Bardzo długa via normale powoli się kończy i dochodzimy do coraz bardziej płaskiego terenu 〈poniżej〉, za którym zaczynają się ogromne piargi.

na trasie ferraty

A, że schodzimy cały czas wschodnią ścianą, to robi się już powoli ciemno, choć nieco dalej na południu szczyty lśnią jeszcze w słońcu.


Przed nami ostatnie miejsce na trasie wymagające szczególnej uwagi 〈poniżej〉, To duża i dość niebezpieczna szczelina, jaka po roztopach utworzyła się pomiędzy skałami a ogromnym płatem śniegu zalegającymi górny odcinek piargów. Szczelina przy samych skałach ma minimum ze trzy metry głębokości, a jej szerokość sięga tak około metra.

na trasie ferraty

Nie ma innego wyjścia jak ją stabilnie przeskoczyć, asekurując się czekanem przed poślizgnięciem na dość stromym w tym miejscu śniegu. Po przejściu szczeliny, odwróciłem się na drugą stronę i stwierdziłem, że idąc na szczyt drogą normalną, taka szczelina może być barierą nie do przejścia, dla nie jednego turysty. Szczególnie przy tak dużej ilości śniegu, jaki jeszcze pozostał po bardzo śnieżnej zimie.


Na śniegu jest wydeptana dość wyraźna ścieżka 〈poniżej〉, co jednak oznacza, że dużo osób przechodzi tą drogę. Sami z rana widzieliśmy na podejściu piargami pod via normale, więcej osób, niż na całej ferracie.

na trasie ferraty

A ponieważ za nami już nikt nie schodził, więc najpewniej liczna grupa turystów, w tym dwoje dzieci, które wiekowo na pewno były za młode by być w wieku gimnazjalistów, pozostała na noc w schronisku. To taka drobna uwaga i odpowiedź na pytanie, ile trzeba mieć lat by spróbować wejść na Civettę.


Przechodzimy dość szybko niewygodne strome i śliskie piargi, za którymi jest krzyżówka szlaków turystycznych pod wschodnią ścianą 〈poniżej〉. Biegnie tędy znana turystyczna droga „Anello Zoldano”, która na odcinku wschodniej ściany Civetty ma również drugą nazwę „Sentiero Tivan”.

na trasie ferraty

Tutaj można uważać, że kończy się, lub jeżeli ktoś rusza na szczyt, zaczyna się Via normale al Civetta.

uwagi do przejścia via normale

  ◊  Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, brzmi: czym od ferraty różni się via normale? Jak pisałem na początku obie trasy zostały wytyczone już ponad sto lat temu. Są jednak bardzo różne, szczególnie pod względem stopnia trudności. Ferraty Alleghesi bez istniejących na niej sztucznych ułatwień nie przejdzie żaden turysta. Są na niej miejsca wymagające znajomości podstaw wspinaczki i asekuracji, które przechodzimy wykorzystując sztuczne ułatwienia.

  ◊  Via normale al Civetta pod tym względem jest dużo prostsza. Zgadza się, są również liczne miejsca, na których trzeba się wspinać, jest to jednak bardzo niski stopień trudności. Dzisiaj jak widać, rozwój masowej turystki spowodował, że te kilka miejsc newralgicznych na drodze normalne zostało również zabezpieczone poręczówką. Choć do jej stanu technicznego i logiki poprowadzenia, można mieć dużo więcej zastrzeżeń niż do bardzo dobrze zabezpieczonej Ferraty Alleghesi.

  ◊  Via normale wypada poznać, dlatego dobrze jest taką drogę za pierwszym razem przejść od dołu. Mamy wtedy możliwość zrezygnować z dalszej trasy w pierwszym miejscu stanowiącym dla nas techniczną, siłową lub lękową barierę. Jeżeli natomiast wybieramy drogę normalną na zejście, musimy być całkowicie pewni, że nią bezpiecznie zejdziemy.

  ◊  Ostatnia uwaga dotyczy już warunków śnieżno-lodowych. O ile ferratę można przejść szczególnie, jeżeli odcinki gdzie gromadzi się śnieg, są dobrze ubezpieczone. To z via normale, już może być całkowicie inaczej. Nawet letnie fronty pogodowe i opady śniegu, który topnieje po dwóch, trzech dniach, na drodze normalnej może uniemożliwić jej przejście. Polecam opis dwóch ferrat Sentiero attrezzato Passo Santner oraz Sentiero Oskar Schuster, które przeszedłem w takich letnich śnieżnych warunkach. Proszę porównać warunki na tych ferratach i wyobrazić sobie jakby wyglądała Via normale al Civetta przy takim śniegu. Trasa była by wtedy skrajnie niebezpieczna.

czas przejścia via normale

  ◊   Przewodnikowy czas wejścia na wierzchołek Civetty drogą normalną wynosi 3 godz. 30 min. Czas ten należy rozbić na dwa etapy, dojście do Schroniska Torraniego, które zajmuje 2 godz. 50 min. oraz wejście na wierzchołek, na które potrzeba 40 min.

  ◊   Nasz czas zejścia ze szczytu Civetty, do krzyżówki szlaków w Sass dell Nin 〈2181m〉, wynosił 2 godz. 50 min., w tym była około 25 minutowa przerwa na tarasie Schroniska Torraniego.

  ◊   Czas przejścia całej trasy w tym dniu, to około 13 godz, a czas poszczególnych odcinków jest w opisie 〈 tutaj〉.

Pelmo na dobranoc

na trasie ferraty

  ◊   Po przejściu Ferraty Alleghesi i zejściu na dół Via normale al Civetta, na kemping wracamy dwie godziny prawie tą samą trasą, co z rana, ale końcowy odcinek idziemy już tylko nartostradą. Jest ona dość stroma i mało wygodna, ale jak tutaj zrezygnować z takich widoków na Pelmo 〈powyżej〉.